II część – Stan kości i dziąseł ma znaczenie

Każdy usunięty ząb musi jak najszybciej mieć swojego następcę – i to nie tylko ze względów kosmetycznych, lecz także zdrowotnych. W przeciwnym razie może dojść nawet do utraty kolejnych zębów oraz do rozwoju groźnych dla zdrowia chorób. Jednak zanim stomatolog wykona zabieg implantologiczny, musi zadbać o kość i dziąsło, które mają istotny wpływ na efekt i sukces całego leczenia.

Rozmowa z lek. stom. Joanną Wapińską i lek. stom. Mariuszem Dereniem ze Stomatologii PRO-FAMILIA.

Pro Zdrowie: Końcowy sukces leczenia implantologicznego składa się z wielu czynników. Przed rozpoczęciem leczenia kluczowe znaczenie ma szczegółowa diagnostyka i zaplanowanie zabiegu. Później stomatolog musi zadbać o stan kości i dziąsła. To bardzo ważny etap. Dlaczego?
Joanna Wapińska: To od kształtu kości i jej ilości zależy możliwość i sposób wszczepienia implantu. Niestety, po usunięciu zęba kość z czasem zanika. Dlatego tak ważne jest badanie tomograficzne, które precyzyjnie obrazuje nam jej wymiary. Na jego podstawie określamy, w którym miejscu kość jest w dobrym stanie, a gdzie np. jest jej za mało i będziemy musieli dodatkowo wykonać zabieg odbudowy kości, czyli augmentację. W tym celu wykorzystuje się różnego rodzaju materiały kościozastępcze lub własną kość pobraną z innych okolic. Zdarza się niestety też tak, że kość zanikła tak bardzo, że wszczepienie implantu nie jest możliwe.
PZ: Czy możemy zadbać o to, aby było jak najwięcej kości?
Mariusz Dereń: Oczywiście. Dzisiejsza stomatologia dba o kość już na etapie usuwania zębów. Do tej pory zwykle głównym celem było po prostu usunięcie chorego lub zniszczonego zęba. Najlepiej jak najszybciej. Dziś rozumiemy, że kość jest wielkim skarbem i aby jej nie zniszczyć i pozostawić jak najwięcej, zabieg usuwania zęba należy przeprowadzić bardzo delikatnie. Czasem zęby od strony policzkowej nie są pokryte kością lub tak cienką jej warstwą, że trudno ją ochronić. W niektórych przypadkach podczas zabiegu ekstrakcji już trzeba odbudowywać zębodół preparatem kościozastępczym. Warto również dość szybko po usunięciu zęba podjąć decyzję o wszczepieniu implantu, tak aby zanik kości w czasie był jak najmniejszy.

zdjecie alternatywne zabiegu (2)

PZ: Co może negatywnie wpłynąć na stan kości?
J.W.: Znaczący wpływ mają stany zapalne wokół korzeni oraz choroby przyzębia, które niszczą kość i powodują jej zanik. Dlatego w niektórych przypadkach korzystne jest szybsze podjęcie decyzji o usunięciu chorego zęba. Wszystko po to, aby uratować kość, która stale była niszczona przez chorobę. Wcześniejsze usunięcie zęba, gdy kość jest jeszcze w stosunkowo dobrym stanie, pozwoli na łatwiejsze leczenie implantoprotetyczne. Odsuwanie usunięcia w czasie może wiązać się ze skomplikowaną odbudową kości lub ze względu na jej duże zniszczenie zupełnie uniemożliwić leczenie z użyciem implantów. Negatywny wpływ na kość mają również protezy ruchome. Powodują jej przyśpieszony zanik, ponieważ leżą bezpośrednio na wyrostkach zębodołowych. Niszczone jest również dziąsło, szczególnie wokół pozostałych zębów.
PZ: Rozmawiamy o kości, a co z dziąsłem?
M.D.: Obecność dziąsła właściwego wokół implantu to kolejny bardzo istotny czynnik. Dziąsło odgrywa szczególną rolę w długoczasowym przeżyciu implantów. Chroni przed wnikaniem bakterii do kości i zapaleniami wokół implantów. Tak jak w przypadku kości, często jest go zbyt mało, a dodatkowo jego ilość może się znacząco zmniejszyć po usunięciu zęba. Wtedy miejsce dziąsła zajmuje luźna błona śluzowa, która wyściela większą część jamy ustnej. Niestety nie jest ona tak przydatna jak dziąsło, dlatego zawsze dążymy do stanu, aby wokół korony lub innego elementu wychodzącego z implantu było zdrowe dziąsło rogowaciejące. Bardzo ważna jest jego odpowiednia wysokość i grubość.
PZ: Wszystko po to, aby wszczepić implant, na którym zostanie odbudowany ząb. Czym właściwie jest implant?
J.W.: W uproszczeniu jest to tytanowa śruba zastępująca korzeń zęba. Najczęściej o średnicy około 3–4 mm i długości od kilku do kilkunastu mm. Na polskim rynku dostępnych jest wiele rodzajów implantów. Aby mieć gwarancję wysokiej jakości produktu, najlepiej wybierać implanty firm, które są znane i istnieją na rynku od lat. Takie firmy zwykle mają udokumentowane badania kliniczne, co jest bardzo istotne. Pamiętajmy, że nie każdy implant jest taki sam. Różnią się między sobą nie tylko kształtem i budową, lecz także powierzchnią zewnętrzną i możliwościami protetycznymi. Ważnym elementem implantu jest rodzaj połączenia z łącznikiem protetycznym. Najlepsza jest koncepcja zwana „platform switching” polegająca na tym, że średnica łącznika jest mniejsza od średnicy implantu. Dzięki temu w skuteczny sposób zapobiegamy utracie kości na poziomie szyjki implantu, która zdarza się przy standardowej szerokości łącznika.
PZ: Na czym polega zabieg wszczepiania implantu?
M.D.: Może on zostać przeprowadzony na różne sposoby. Zabieg wszczepiania jednego implantu jest dość łatwy, krótki i bardziej delikatny niż np. usunięcie zęba. Natomiast gdy przeprowadzamy zabieg z jednoczesną odbudową kości lub wszczepiamy większą liczbę implantów, potrzebujemy więcej czasu. Zabieg najczęściej wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. Po odwarstwieniu płata wykonuje się mały otwór, do którego wprowadzany jest implant. Najczęściej zamyka się go śrubą zamykającą i zaszywa dziąsło. Implant po wszczepieniu podlega procesowi integracji z kością. Gojenie trwa, w zależności od stanu kości, rodzaju implantu i ewentualnej dodatkowej augmentacji (odbudowy kości), mniej więcej od 2 do 6–8 miesięcy. W niektórych przypadkach jest możliwość wkręcenia od razu śruby gojącej lub odbudowania zęba na tymczasowym łączniku. W standardowej procedurze śruba gojąca zakładana jest po wygojeniu implantu. Jej zadaniem jest wytworzenie w dziąśle kanału łączącego implant z jamą ustną. Po kilku tygodniach, gdy dziąsło prawidłowo się ukształtuje, możemy przejść do następnych etapów leczenia

Rozmawiała: Dominika Czapkowska
Zdjęcia: Tadeusz Poźniak