Kiedy emocje sięgają zenitu, a w grę wchodzą kwestie sporne, niełatwo o umiejętność słuchania oraz otwartość na partnera i jego racje. Co zrobić, aby kłótnie zamienić na otwartą i szczerą dyskusję, której finałem jest kompromis? Podpowiada psycholog Marzena Jarosz.

Tekst: Marzena Jarosz, psycholog ze Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

Szczerość i otwartość

Nie zgadzacie się z partnerem, dodatkowo czujecie złość i poirytowanie, nie wytrzymujecie i zaczynacie krzyczeć. Znany scenariusz? Najprostsza droga do kłótni to taki natłok uczuć, który trudno już zatrzymać i z dystansem mu się przyjrzeć. Kiedy emocje sięgają zenitu, a w grę wchodzą kwestie sporne, niełatwo o umiejętność słuchania oraz otwartość na partnera i jego racje. Większa część kłótni w związku prawdopodobnie w ogóle nie miałaby miejsca, gdybyście słuchali siebie uważnie, ale też otwarcie mówili o swoich uczuciach. Szczerość i otwartość to w relacji cechy nie do przecenienia. Jeśli wpadniecie w pułapkę myślenia „on powinien wiedzieć, o co mi chodzi”, „ona zawsze ma o to pretensje” i nie będziecie ze sobą o tym rozmawiali, prędzej czy później wybuchnie konflikt.

Rozmowa o emocjach jest ważna

Sami musicie pilnować poziomu waszych sprzeczek. Jeśli przekraczacie granice drugiej osoby, pojawiają się zachowania, których na co dzień nie akceptujecie, powiedzcie stop i wycofajcie się. Taka wymiana ognia niewiele wniesie, a może poważnie zaszkodzić waszej relacji. Niektórych słów nie da się już cofnąć. Warto w takich sytuacjach dać sobie czas, pozwolić sobie spojrzeć na sprawę z dystansu i wrócić do tematu za jakiś czas, gdy emocje nieco opadną. Rozmawiając z partnerem, szczerze mówcie o swoich emocjach. Jednak pamiętajcie o tym, aby unikać słów takich jak „przez ciebie znowu czuję się źle”. W zamian otwarcie mówicie, co konkretnie sprawia wam przykrość, co was złości, a co smuci. Starajcie się używać komunikatów takich jak: „ja czuję złość, to mnie denerwuje”. Nie bójcie się pytać. Nie interpretujcie po swojemu słów partnera, jeśli nie macie pewności, co miał na myśli. Lepiej dopytać i dowiedzieć się, o co mu chodzi, poruszając różne kwestie.

Zamiast kłótni – dyskusja

W chwilach kryzysu postarajcie się zamienić kłótnie na dyskusję i pewnego rodzaju mediację. Przedstawcie swoje racje, zachowując szacunek dla drugiej strony, powiedzcie szczerze i otwarcie, co was boli i na czym wam zależy. Co chcecie zmienić i dlaczego. Pamiętajcie, że nawet w dojrzałych i zgodnych związkach także będą pojawiać się trudne tematy i sporne kwestie.

Dobra kłótnia”

Wartością „dobrej kłótni” jest to, że na jej zakończenie znajdujecie wspólny mianownik, wspólnie coś ustalacie. Potraficie z czegoś zrezygnować i dać z siebie więcej, nie broniąc na oślep swoich racji tylko po to, by wygrać spór. Jeśli czeka was dyskusja o bardzo ważnych dla was sprawach i musicie wspólnie coś przeanalizować, a niekoniecznie jesteście zgodni co do tego, jak rozwiązać trudności, spróbujcie wybrać taki czas na rozmowę, który będzie komfortowy dla was obojga. Zmęczeni po pracy, przytłoczeni codziennymi trudnościami nie będziecie dobrymi partnerami do merytorycznej dyskusji.

W poszukiwaniu korzyści

Pamiętajcie, że konflikty naprawdę mogą być konstruktywne i warto uczyć się ich rozwiązywania w taki sposób, aby przyniosły wam jak najwięcej korzyści – motywację do zmian, których potrzebujecie, lub znalezienie kompromisu, który wpłynie na jakość wspólnego życia. Każdego dnia uczcie się mówić o swoich uczuciach, dbajcie o swoje granice, ale także wyrażajcie swoje potrzeby. Dzięki temu będziecie mieli szansę zamienić wybuchowe kłótnie na konstruktywne spory, które w rezultacie przyniosą coś dobrego. Pamiętajcie również o tym, że nie będzie wam łatwo wyjść z konfliktu w sposób konstruktywny, jeśli nie będziecie gotowi do ustępstw, a każdy krok w stronę partnera będziecie uważać za słabość. Nie traktujcie sporu jak wojny na argumenty i złośliwości, którą za wszelką cenę trzeba wygrać. Przecież w tym wszystkim chodzi o coś zupełnie innego. O kompromis, zrozumienie, szczerość i szacunek, a przede wszystkim rozwiązanie problemu. Pamiętajcie, że gniew, kłotnia lub zniechęcenie wcale nie musi oznaczać pretensji czy wzajemnej niechęci. Przyczyną może być sytuacja w pracy lub po prostu zmęczenie.

Nie kłóćcie się przy dziecku

Unikajcie sytuacji, gdy świadkiem waszych sperzeczek będzie wasza pociecha. A jeśli już taka sytuacja zaistnieje, porozmawiajcie od razu ze swoim dzieckiem. Wytłumaczcie mu, że dorośli, nawet jak bardzo się kochają, mogą się nie zgadzać w jakiejś sprawie. Dziecko powinno też wiedzieć, że po kłótni rodzice się przytulają. Rozumie wtedy, że można okazywać złość, ale tak, by nikogo nie skrzywdzić.

Jak rozładować swoje emocje? Czyli kilka zasad dobrej dyskusji.

– Gdy czujesz gniew, twoje mięśnie natychmiast się napinają, a poziom adrenaliny we krwi wzrasta. Wtedy czujesz, że musisz coś zrobić – np. krzyczeć. W takiej chwili postaraj się rozluźnić swoje mięśnie, poczekaj aż emocje opadną. Pomocne będą głębokie, spokojne oddechy. Licz każdy z nich.

– Gdy czujesz, że zaczyna w tobie narastać złość i poirytowanie, zatrzymaj się, nic nie mów. Pozwól przeminąć myślom, które podsycają twój gniew. Poproś partnera o krótką przerwę. Wróćcie do rozmowy dopiero wtedy, gdy emocje opadną.

– Nie tłumcie swoich uczuć, nie zostawiajcie rozmowy na inny, „lepszy” moment. W zamian uczcie się każdego dnia rozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach.

– Nie oceniaj postępowania partnera, tylko mów o swoich uczuciach. Zamiast słów „znowu sprawiłeś mi przykrość, nigdy mi nie pomagasz” powiedz „ jest mi przykro, że musiałam sama wszystko przygotować”.

– Unikaj porównywania zachowania partnera do innych osób, typu „bo mąż Kaśki zawsze jej pomaga..”.

– Podczas rozmowy skupcie się na temacie aktualnej sytuacji kryzysowej, która was dotknęła. Nie wracajcie do sytuacji z przeszłości tylko po to, by udowodnić swoje racje.

– Bądźcie ze sobą szczerzy. Brak zaufania i kłamstwa zaszkodzą nawet najlepszej relacji.