mapaul

Rozmowa z Markiem Paul, chirurgiem plastycznym, który współpracuję ze Szpitalem Specjalistycznym PRO-FAMILIA. Ordynatorem Oddziału Chirurgii Plastycznej w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka we Wrocławiu, a także Starszym Asystentem Naukowym na Oddziale Chirurgii Plastycznej w Beth Israel Deaconess Medical Center, w szpitalu uniwersytetu Harvard w Bostonie

Pro Zdrowie: Do tej pory wiele kobiet nie decydowało się na zabieg powiększania lub rekonstrukcji piersi ze względu na lęk przed implantami. Dziś mają do wyboru inne rozwiązania, m.in. nowoczesną i małoinwazyjną metodę, która polega na wykorzystaniu własnego tłuszczu, a także pracy z systemem Brava. Co wpłynęło na sukces i popularność tej metody na całym świecie?

Dr Marek Paul: Metoda przeszczepu tłuszczu ma już ponadstuletnią historię. Prostota zabiegu liposukcji oraz możliwości przeszczepiania pobranego tłuszczu w inne okolice sprawiają, że jest to jeden z częściej wykonywanych zabiegów modelowania sylwetki oraz powiększania i rekonstrukcji piersi w ostatnich latach. Jednak okresem przełomowym dla tej metody były lata dziewięćdziesiąte minionego wieku. Amerykański chirurg plastyczny – dr Roger Khouri opracował system BRAVA, innowacyjną metodę niechirurgicznego powiększania piersi z późniejszym wykorzystaniem własnego tłuszczu. Dzięki tej metodzie wydajność wszczepianego tłuszczu sięga nawet 80% – co przekłada się na bardzo dobry wynik estetyczny. Na podstawie wielu klinicznych badań naukowych, które wykonywane były przez ostatnie czternaście lat, oraz po przeprowadzeniu ponad 50 tysięcy operacji w najlepszych ośrodkach na całym świecie metoda ta stała się jedną z bezpieczniejszych opcji rekonstrukcji i powiększania piersi. Wyeliminowała w wielu przypadkach konieczność stosowania implantów.

PZ: Metodę nazywamy „naturalną”. To z pewnością jej największy atut.

M. P.: Metodę określamy jako „naturalną”, ponieważ zabieg powiększania lub kształtowania piersi wykonywany jest bez użycia implantów czy syntetycznych wypełniaczy. Kobieta stosuje tylko System BRAVA – czyli specjalne urządzenie w formie stanika, w połączeniu z późniejszym małoinwazyjnym przeszczepem własnej tkanki tłuszczowej, tak zwanym lipofillingiem. Warto dodać, że system ma unijny certyfikat CE, gwarantujący bezpieczeństwo użytkowania. Metoda jest skuteczna i zapewnia bardzo dobry efekt.

PZ: Jak wygląda cały proces?

M. P.: Na początku kobieta spotyka się z chirurgiem plastycznym na konsultacji, a później na kolejnej, tym razem z konsultantką systemu Brava, która dopasowuje do niej indywidualnie całe urządzenie. Po tym etapie rozpoczyna się cała procedura, która składa się z dwóch elementów. Pierwszy to praca pacjentki z systemem Brava, a drugi to zabieg przeszczepiania tłuszczu przez chirurga plastycznego. System BRAVA składa się z dwóch miseczek z hipoalergicznego plastiku oraz miękkich, silikonowych uszczelek, które przylegają delikatnie do ciała pacjentki, zapewniając tym samym idealne podciśnienie oraz wysoki komfort użytkowania. Miseczki podłączone są silikonowym wężykiem do małego, zasilanego bateriami urządzenia wytwarzającego stałe podciśnienie. Całość jest bardzo uniwersalna, istnieje możliwość indywidualnego doboru rozmiaru miseczek dla konkretnej pacjentki. Taki specjalny biustonosz kobieta nosi przez okres 4–6 tygodni, po dziesięć godzin dziennie. Działanie systemu opiera się na bardzo prostej zasadzie wytwarzania podciśnienia, które powoduje rozciąganie tkanek. Zaletą całości jest bez wątpienia prostota i nieskomplikowana obsługa. Dzięki zapewnieniu nieprzerwanego podciśnienia dochodzi do stałego i równomiernego rozciągania tkanek, co wpływa na zwiększanie objętości piersi ,a także poprawę ich ukrwienia. Co ważne – cała procedura noszenia urządzenia BRAVA jest bezbolesna. Do tak przygotowanego „rusztowania”, chirurg przeszczepia tkankę tłuszczową, która została wcześniej pobrana od pacjentki. Wszystko to wpływa na sposób wgajania się tłuszczu i efekt końcowy. Czyli powiększenie piersi na stałe, a nie tylko przejściową zmianę.

PZ: Ile trwa drugi element procedury, czyli zabieg chirurgiczny?

M. P.: Zabieg powiększania piersi własną tkanką tłuszczową zazwyczaj trwa od półtorej do dwóch godzin. Wstrzyknięcie tłuszczu wykonuje się cienkimi kaniulami, które nie pozostawiają blizn. Dzięki małej inwazyjności całego procesu czas rekonwalescencji jest bardzo krótki, trwa od dwóch do siedmiu dni. Z kolei już po czterech tygodniach kobieta może wrócić do aktywności fizycznej. Zabieg rekonstrukcji lub powiększania piersi wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym w warunkach sali operacyjnej. W okresie rekonwalescencji konieczne jest noszenie specjalnego biustonosza, który wspomaga gojenie, oraz ubranka uciskowego w miejscach, z których pobrana została tkanka tłuszczowa. Metoda jest niezwykle skuteczna i przynosi fantastyczne efekty. Jedynym skutkiem ubocznym jest siniak w miejscu pobrania tłuszczu oraz lekkie obrzęki, które szybką znikają.

Rozmawiała: Dominika Czapkowska