Turlanie, kołysanie, sięganie i łapanie nowych przedmiotów – te proste zabawy odgrywają znaczącą rolę w życiu niemowlaka. Wspierają nie tylko jego naturalny rozwój, ale są też nieograniczonym źródłem radości.

Rozmowa z mgr Joanną Jędrzejek, fizjoterapeutką, dyplomowaną terapeutką metody NDT – Bobath i metody Vojty ze Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

PRO ZDROWIE: Pierwszy rok życia dziecka to czas, gdy mały człowiek zdobywa całe mnóstwo nowych umiejętność. Co możemy powiedzieć o tym okresie?

Joanna Jędrzejek: To tzw. kamienie milowe rozwoju. Są to bardzo ważne umiejętności dla naszego malucha, a zaliczyć do nich możemy między innymi kontrolę główki, zdolność obrotu, przemieszczanie się na czworakach, czy też zmianę pozycji do siadu, a także samodzielne stanie. Statystycznie podczas tego pierwszego roku życia grupa około 50 procent dzieci opanowuje również zdolność samodzielnego chodzenia.

PZ: Czy ten rozwój może być wspierany przez rodziców, np. podczas codziennej zabawy lub pielęgnacji?

JJ: Oczywiście! Naturalny rozwój malucha może i powinien być wspierany podczas codziennych czynności, które przyniosą wszystkim również wiele radości. Rodzice jednak często, zupełnie nieświadomie, popełniają wiele błędów. Najważniejsza zasada, o której niestety często zapominamy, to zapewnienie dziecku możliwości do swobodnego rozwoju. To fundament zdrowego rozwoju! Dlatego powinniśmy unikać stałego noszenia naszej pociechy na rękach czy w nosidłach, a także układania dziecka w leżaczkach, co wyklucza możliwość swobodnego spędzania czasu na brzuszku od pierwszych dni życia. Musimy pamiętać również o tym, że niektóre zabawki oraz sprzęty mogą wręcz zaszkodzić naszemu maluchowi. Zaliczamy do nich huśtawko skoczki, chodziki i leżaczki, w których dziecko spędza długie godziny w pozycji półsiedzącej.

PZ: W jaki sposób rodzice mogą w prawidłowy sposób wspierać rozwój malucha podczas pierwszych miesięcy życia?

JJ: Przez pierwszy miesiąc życia od noworodka nie możemy wymagać zbyt wiele – maluch przesypia znaczną część doby. Ważne, aby było mu ciepło, sucho i aby był najedzony. Z kolejnymi miesiącami okresy czuwania wydłużają się, a dziecko staje się coraz bardziej aktywne i szeroko otwiera oczka. Ten czas warto wykorzystać na aktywną zabawę. Od pierwszych dni życia, warto maluszka układać na brzuszku i zachęcać w ten sposób do podnoszenia główki. Gdy maluch jest w takiej pozycji, mama lub tata może przesuwać przed oczami dziecka niewielki przedmiot w kontrastowych kolorach w odległości ok. 15 centymetrów. Idealnie sprawdzą się zabawki w kolorze czerwonym lub czarny. Możemy też położyć malucha na naszych kolanach i ćwiczyć skupienie oraz wodzenie wzrokiem – od boku główki do środka. Od trzeciego miesiąca życia stawiamy na rozwój chwytu. Zachęcamy dziecko do łapania zabawek o różnych fakturach, od miękkich po twarde, gładkich, szorstkich czy szeleszczących. Podając dziecku zabawkę blisko rączki, zachęcamy je do otwarcia paluszków. Ponadto możemy też na rączki lub stópki dziecka założyć specjalne grzechotki, które zachęcą maluszka do podejmowania ruchu.

631a0766

PZ: Podobno oprócz zabawy, świetnym sposobem na nawiązywanie bliskiej relacji z dzieckiem jest także masaż.

JJ: Dokładnie! To świetny sposób na nawiązywanie bliskiej więzi z naszą pociechą, ale także skuteczny sposób wspierania rozwoju w pierwszym kwartale życia. Dzieci bardzo lubią też delikatne bujanie i kołysanie. Możemy wykorzystać do tego dużą piłkę gimnastyczną. Mama bierze malucha na ręce, siada wygodnie na piłce i zaczyna bujać się w powoli w różne strony. Dzieci uwielbiają tą zabawę, która dodatkowo wpływa korzystnie na rozwój błędnika. Pamiętajmy tylko aby nie potrząsać dziecka, ponieważ taki ruch ma zły wpływ na rozwijający się mózg. Starajmy się też nie używać poduszek, leżaczków czy nosidełek.

PZ: Znaczenie ma też prawidłowe układanie noworodka w łóżeczku. Na co rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę?

JJ: Znaczenie ma zarówno prawidłowe układanie jak i noszenie malucha. Musimy pamiętać, aby zawsze uwzględniać prawą i lewą stronę oraz pozycję na wznak. Warto pamiętać również o tym, aby do łóżeczka podchodzić raz z jednej, a raz z drugiej strony. Z kolei podczas ubierania, starajmy się toczyć malucha na boki, co dostarczy dodatkowych bodźców. Ważne jest też prawidłowe zmienianie pieluszki. Unikajmy pociągania dziecka za stopy.

PZ: A jakie aktywności dedykowane są dla dzieci, które rozpoczynają drugi trymestr życia?

JJ: Gdy maluch leży na plecach, zachęcajmy go do kontaktu ręka-kolano, do łapania stópek rączkami i spoglądania w ich kierunku. To wzmocni mięśnie brzuszka. Pomocne okażą się z pewnością kolorowe skarpetki z grzechotkami. Warto też zachęcać dziecko do leżenia na brzuszku na dość twardej macie edukacyjnej. Zabawki na macie powinny być rozłożone wokół dziecka i przed nim w takiej odległości, aby musiał wyciągać po nie rączki. Z pewnością maluch doceni, gdy mama lub tato położy się obok niego. Nie możemy zapominać o tym, że regularne układanie dziecka na brzuszku wpływa na prawidłowe kształtowanie się jego stawów biodrowych.

Motywujmy też malca do obrotu, pokazując mu z boku zabawki. Możemy też ułożyć go na kocu, a następnie podnosić koc raz z jednej a raz z drugiej strony. Zachęcajmy też naszą pociechę gdy leży na plecach do coraz wyższego unoszenia nóżek i kopania nimi nad podłożem. Ruchy te możemy ćwiczyć podczas zmiany pieluchy na przewijaku, gdy dziecko ma większą swobodę ruchu. Najważniejsze zadanie dla rodziców – zapewnienie dziecku jak największej swobody ruchu.

PZ: A gdy nasz maluch zaczął już poruszać się na czworakach. Na co zwrócić uwagę?

JJ: Tak jak podczas wcześniejszych trymestrów, również podczas czwartego największe znaczenie ma swoboda ruchu. Dlatego gdy nasz maluch zaczął poruszać się na czworaka, zachęcajmy go do tego jak najczęściej! Warto stworzyć też dla niego tor przeszkód – schodki, pochylnie, wałki. Musimy pamiętać również o tym, aby nie ograniczać fazy chodzenia w bok. Rodzice w tych momentach zwykle biorą malucha za ręce i zachęcają do chodzenia w przód. Spokojnie – ten etap też na pewno nastąpi.

PZ: A czy w domu powinniśmy zakładać maluchowi jakieś obuwie?

JJ: Nie ma takiej potrzeby. Obuwie stosujemy dopiero wtedy, gdy dziecko chodzi samodzielnie na zewnątrz. W domu wystarczą skarpetki antypoślizgowe. Do trzeciego roku życia u dzieci występuje naturalne płaskostopie, dlatego najlepszym treningiem dla malucha będzie chodzenie boso po różnych powierzchniach.

PZ: Rodzice często pytają o przydatność chodzików.

JJ: Przyrządy takie jak chodzik są bardzo szkodliwe dla układu ruchu dziecka i mogą w poważny sposób zakłócić jego prawidłowy rozwój. W prawidłowym rozwoju ruchowym dziecko zaczyna stawiać pierwsze kroki około 9-12 miesiąca życia, a następnie zaczyna chodzić podtrzymując się mebli. Taki spacer, dzięki naprzemiennemu obciążaniu brzegu bocznego i przyśrodkowego stopy, wspomaga prawidłowe wysklepienie stóp i zapobiega płaskostopiu w przyszłości. Gdy dziecko jest włożone do chodzika, jego stopy ulegają nieprawidłowym obciążeniom, bo dziecko stawia je na palcach, przez co stawy kolanowe oraz kręgosłup ulegają nadmiernemu obciążeniu, co w przyszłości może skutkować wadami postawy. Maluch, który stawia swoje pierwsze kroki w chodziku lub jest prowadzony za rączki, nie uczy się prawidłowych reakcji równoważnych i obronnych. Dlatego to takie ważne, aby dziecko podczas chodu miało swobodne rączki, aby mogło się podeprzeć i ochronić przed upadkiem.

PZ: A co z tzw. pchaczem?

JJ: To jedyny dozwolony sprzęt wspomagający chłód dziecka. Jednak nie powinniśmy go stosować go przez cały czas i uczyć chodzenia za jego pomocą, a także stosować go zbyt wcześnie – tuż po przyjęciu przez dziecko pozycji pionowej. Dobrym momentem przejściowym na zastosowanie pchacza jest jest czas, kiedy nasz maluszek opanował już chłód do boku, stoi samodzielnie w przestrzeni, jednak boi się postawić pierwszy krok.

PZ: Nasz maluch stawia już pierwsze kroki. Samodzielnie pokonuje już coraz większe odległości. Na co rodzice powinni zwracać szczególną uwagę na tym etapie rozwoju?

JJ: Gdy dziecko już samodzielnie chodzi, szczególnie ważny jest dobór obuwia. Bucik przede wszystkim musi mieć właściwy rozmiar, czyli nie może być za krótki i zbyt wąski. Powinien być ok. 8-10 mm dłuży niż stopa dziecka, ponieważ paluszki w bucie powinny mieć swobodę ruchu i miejsce do przesunięcia się do przodu. Buty najlepiej mierzyć po południu i zawsze oceniać rozmiar w pozycji stojącej. Wybierajmy produkty, które mają elastyczne śródstopie i wyższy zapiętek, obejmujący kostkę dziecka. Dobrze, jeśli nosek buta jest lekko zadarty. Bardzo ważne jest, aby dziecku kupić nowe buty, nienoszone przez inne dzieci.

Rozmawiała: Dominika Czapkowska